czwartek, 13 grudnia 2012




Dzien jak dzien sie zaczal i sie skonczyl ;) szalu nie ma dupy nie urywa... A tak na serio, to przez caly dzien marzylam tylko o lozku, zeby zasnac i obudzic sie najlepiej jutro, no i przyszedl wieczor a ja mam w sobie 100% energii, i znowu mi odbija.. Tak tak, nie ma to jak biegac po domu i udawac Majkiego Dzeksona :O sie przypomnial moj talent muzyczny i taneczny i zalamuje rodzine :( smutne...

Dodson jutro jedzie do PL, Sucz <3 ale i tak kocham ! No, i zaraz wraca no i ten My Sweet 19 <3 oh ah eh , czuje ze bedzie szal i bedzie dupe urywac. Moze nie tyle dupe, co rzygajacy zoladek.. Ok, wypisuje bzdury, wiec juz stad spadam czekac na Meza nr 10000000000000 <3 taaaaak, we talk tomorrow :p


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz