niedziela, 13 stycznia 2013

Niedzielny spacerek w gorach od samego rana :d 
Czasami nie warto sie starac, bo nawet Ci ktorzy na to zasluguja, tak na prawde sa ch*ja warci !
Peace Out ! 







wtorek, 8 stycznia 2013


Jak to jest, ze mimo uplywu lat gdy slyszysz jego imie, ciarki przechodza Twoje cale cialo?
Jak to jest, ze sluchajac jednej jedynej piosenki, ktora Wam towarzyszyla tyle lat temu, sprawia ze lzy same naplywaja do oczu?
Jak to jest, ze marzysz zeby byl blisko, kiedy nie rozmawialiscie przez tyle lat?
Jak to jest, ze lata mijaja a Ty dalej slyszysz jego glos, jego smiech i czujesz jego perfumy?
Jak to jest, ze mimo uplywu lat, Ty dalej za nim tesknisz?



czwartek, 3 stycznia 2013

Szkola sie zaczela, ale dobrze ze zaraz weekend :)
Zaczynam byc chora i to nie jest fajne, o nie...

Ostatnie dni a nawet tygodnie 2012, byly po prostu miazga. Nie wierze w to co sie dzialo :)
2012 zaliczam do prawie najlepszego roku :). Mimo tego, ze przejechalam sie na wielu osobach, ale dzieki temu zobaczylam kto jest wart mojej uwagi,a  kto nie.

2013 nie mam zadnych postanowien, jak zwykle spontan, no moze oprocz jednego marzenia na 2013, ktore mam nadzieje ze sie spelni :)

Mam nadzieje, ze 2013 bedzie tak przyjazny jak sie zaczal. Po prostu ta wiadomosc mnie zgiela w pol, w pozytywnym znaczeniu tego slowa ;).

Moze Polska w marcu, no i Sunrise w lipcu na bank, nawet jakbym miala byc tam sama :p








środa, 19 grudnia 2012

"...Someone once told me the definition of hell is:
Your last day on Earth, the person you became
 meets the person you could have become..."






wtorek, 18 grudnia 2012

Ciezki dzien, baaaardzo ciezki ; )
Od soboty nie moge sie ogarnac, zapadam sie w tym wszystkim. Niby fajnie, ale wiem ze zle robie ; )
No, ale raz sie zyje wiec trzeba czasami poszalec heh : p

Weekend bardzo fajny, wczorajszy dzien rowniez : )
Od kilku dni spie po kilka godzin i wgl nie ogarniam rzeczywistosci... Trza sie ogarnac, ZIAAA ; )

Teraz czeka mnie ustny z yrke, kommunikasjon i helse, dzyzas musze podolac tym razem : p

Z dnia na dzien jestem bardziej chora, bardziej siada mi gardlo i tylko sie modle, zeby byc zdrowa na sylwestra : )

Tydzien i urodzinki : p



Now peace out, dziffki !





Moje Arcydzielo, bede sie jarac tym drinem do konca zycia haha : D

piątek, 14 grudnia 2012

A Night of dance part II, niby fajny ale zadnego szalu nie bylo ;)
Dj jakis taki wgl nie ogarniety z muzyka byl...

Ale najwazniejsze, ze jest sukienka na sylwka <3 oooo tak jest przecudowna :)
Juz nie moge sie doczekac, zeby spelnic wszystkie plany zwiazane z Nowym Rokiem :p
Za grube pomysly mamy z Pyra ! :)
Mam nadzieje, ze chociaz polowa z nich sie wydarzy :p

Skejp z Mezem : ) od fochania sie i nic nie mowienie boli mnie szczeka : (




czwartek, 13 grudnia 2012




Dzien jak dzien sie zaczal i sie skonczyl ;) szalu nie ma dupy nie urywa... A tak na serio, to przez caly dzien marzylam tylko o lozku, zeby zasnac i obudzic sie najlepiej jutro, no i przyszedl wieczor a ja mam w sobie 100% energii, i znowu mi odbija.. Tak tak, nie ma to jak biegac po domu i udawac Majkiego Dzeksona :O sie przypomnial moj talent muzyczny i taneczny i zalamuje rodzine :( smutne...

Dodson jutro jedzie do PL, Sucz <3 ale i tak kocham ! No, i zaraz wraca no i ten My Sweet 19 <3 oh ah eh , czuje ze bedzie szal i bedzie dupe urywac. Moze nie tyle dupe, co rzygajacy zoladek.. Ok, wypisuje bzdury, wiec juz stad spadam czekac na Meza nr 10000000000000 <3 taaaaak, we talk tomorrow :p